Pytania do właściciela szkółki jeździeckiej

Jak obiecałam w poprzednim wpisie na ten temat, dziś kilka pytań jakie możecie zadać przed wybranie szkółki jeździeckiej dla siebie:

  1. Jakie uprawnienia do prowadzenia jazd lub doświadczenie mają prowadzący zajęcia?

Nie upierałabym się tu przy tym, że instruktor koniecznie musi mieć certyfikat, zwłaszcza, że uwolniono zawód instruktora jeździectwa, a nie wszyscy mają ochotę uczestniczyć w kursie, podczas którego jeździ się na wychudzonych, ledwie dyszących szkapach na oklep, tłukąc im kością ogonową po kręgosłupie. Wystarczy, żeby wasz nauczyciel miał doświadczenie i dobre podejście do koni i ludzi. Najlepiej trafić do kogoś poleconego przez znajomych dobrze jeżdżących konno. Jeśli to niemożliwe, musicie spróbować. Jak tylko coś się wam nie spodoba…. UCIEKAJCIE!

  1. Ile godzin dziennie, ile dni w tygodniu pracują poszczególne konie?

W hipoterapii dopuszcza się 4 godziny pracy dziennie na konia przez 5 dni w tygodniu i w szkółkach konie nie powinny chodzić więcej niż 5/5. W szkółce w mieście lub bardzo blisko miasta raczej nie należy się tego spodziewać, bo tak podczas weekendów zapisanych jest na jazdę nawet 40, 50 osób. Ośrodek ma najczęściej kilka koni, które pracują do 10 godzin dziennie. Jeśli macie odrobinę sumienia, nie wsiadajcie na takie konie. Nie ważne, że inni to robią. Po pierwsze, wasze jazdy nie powinny być związane z cierpieniem zwierzęcia, a po drugie, jazda będzie męcząca i mało efektywna. Jazda konna powinna być radosnym przeżyciem dla was i przynajmniej znośnym dla konia.

  1. Ile godzin konie spędzają na padokach?

Swobodne poruszanie się konia po obszernych padokach w towarzystwie innych koni jest bardzo ważne dla jego kondycji fizycznej i psychicznej, im więcej czasu spędza w ten sposób tym lepiej. Dlatego odpowiedź na to pytanie powinna brzmieć: co najmniej 6 godzin. Właściciel szkółki odpowie wam pewnie, że skoro koń już chodzi pod siodłem 8 godzin, to padokowanie nie jest mu potrzebne. Takie wytłumaczenie nie jest jednak zgodne z prawdą. Swobodny ruch konia to nie to samo, co jazda na wędzidle z kilkudziesięcioma kilogramami na plecach. Na padoku koń się rozluźnia, wyciąga nogi, tarza, chodzi  głową w dól. Wszystkie te czynności są niezbędne dla jego prawidłowego funkcjonowania. Chodzenie w towarzystwie innych koni nieograniczone prze człowieka zapewnia koniowi prawidłowy rozwój społeczny i psychiczny. Konie ze szkółek, kiedy trafiają do innych ośrodków, często nie wiedzą, co się robi na padoku, jak się swobodnie porusza i co się robi, kiedy podchodzi inny koń. To, niestety, rodzaj kalectwa, który zawdzięczają temu, że ludzie traktują je jak rowery i nie zauważają ich potrzeb.

  1. Czy mają przerwy między zajęciami?

Konie w naturze spędzają 12 godzin dziennie jedząc i jeśli nie zapewni im się co godzinę możliwości przegryzienia czegokolwiek, kwas w żołądku może wyrządzić spore szkody. Nawet odrobina siana w przerwie między jazdami, łyk wody i polizanie soli może znacznie zmniejszyć problemy zdrowotne pracującego konia. Dla zdrowia psychicznego konia również przydałoby się choćby 15 minut na odrobinę relaksu w boksie. Zwykle nie zwracamy uwagi na fakt, że konie przejmują większość emocji siedzącej na nich osoby. Kiedy się boisz, koń się boi, kiedy jesteś zniecierpliwiony, w koniu rośnie frustracja. Cokolwiek poczujesz, koń czuje to z tobą, jakby był częścią ciebie. Dlatego chwila przerwy pomoże mu być  tylko sobą.

To jeszcze nie jest pełna lista pytań. Jeśli macie jakieś swoje, śmiało dodawajcie.