W niewłaściwym kierunku

Nie przepadam za głosikiem przypominającym Alwina wiewiórkę, ale Passenger, niegdyś członek zespołu „Passenger”, ma sporo ciekawych tekstów, więc czasem chętnie go  słucham. W piosence „The Wrong Direction” głośno śpiewa o wszechogarniającym uczuciu, które przycupnięte za nienaturalnym dla ssaków chłodem i cynizmem siedzi w każdym z nas: strach przed zranieniem, które nieuchronnie wiąże się z bliskością drugiego człowieka. Tłumaczenie nie jest ani  dokładne, ani nie da się go zaśpiewać do melodii tej piosenki, ale chyba oddaje jej przesłanie:

Kiedy byłem młody, nikt nigdy nie zwracał na mnie uwagi

Młody i naiwny, nie wiedziałem, że miłość można tak dobrze skrywać

Z żalem stwierdzam i mogę się założyć, że im jesteś starszy,

Tym trudniej wybaczasz i zapominasz

Żal wsuwa się pod koszulę jak nóż.

Pierwsze cięcie jest najgłębsze, ale pozostałe też bolą

Serce zmieniasz w plastik, stajesz się cyniczny i pełen sarkazmu

I kończysz samotnie w kącie

 

Bo ja pragnę miłości, ale boję się odrzucenia.

Żarty są moją formą obrony.

Wydawało mi się, że jestem już blisko, ale okazało się,

Że biegnę w złym kierunku

 

Po co więc karmić się nadzieją, kiedy wciąż się nią dławisz

Wściekły, nie pamiętasz nawet, czemu wszystko się rozpadło

Dzwonisz do niej rano napruty i lądujesz jak starzec w rynsztoku.

Kiedy jej nie ma, nie chcesz być z nikim,

A kiedy jest, znów chcesz być singlem

Zawsze gonisz za odrobiną rozkoszy,

po której serce trzepoce ci w piersi.

Trawa jest zawsze bardziej zielona

w nowym ogrodzie marzeń,

skąd motyle ulatują,

a my lądujemy na czterech literach

 

Bo ja pragnę miłości, ale boję się odrzucenia. Żarty są moją formą obrony. Wydawało mi się, że jestem już blisko, ale okazało się, że biegnę w złym kierunku

W oceanie jest ryb wiele

Wskoczyłbym, ale nie chce zamoczyć uszu

Bo ja chcę tylko kogoś poznać, ale okazało się,

Że biegnę w złym kierunku

 

Strach przed odrzuceniem, odsłonięciem bebechów skazuje nas na chłodną samotność lub trudne relacje. I tak sobie popylamy w przeciwną stronę do miejsca, gdzie chcielibyśmy się znaleźć czyli szczerości, otwartości, bliskości, łatwej jak oddychanie miłości i przyjaźni z drugim człowiekiem. Ale z nas głuptasy.